W 2004r. mimo sprzeciwów spadkobierców, pragnących najpierw uregulować ostatecznie sprawę własności gruntu, Zarząd Budynków Komunalnych Bielany zdecydował się jednostronnie zwrócić kamienicę spadkobiercom.

Miasto (a konkretnie Wydział Spraw Dekretowych odpowiedzialny za decyzje reprywatyzacyjne) orzekło bowiem, że w świetle decyzji dekomunizacyjnej z 1998r. (patrz wpis: Decyzja dekomunizacyjna 1998r) kamienica nigdy nie przestała być własnością Morzyckich i Gronwaldów.

Bezpośrednim impulsem do zwrotu przez Zarząd Budynków Komunalnych Bielany kamienicy właścicielom było pismo Biura Gospodarki Nieruchomościami, Geodezji i Kastratu m.st. Warszawy, z dn.12 września 2003r. (GK/DW/I/428/03/MD), w którym BGN tak podsumowuje stan prawny nieruchomości:

I dalej:

W dalszej części dokumentu Biuro Gospodarki Nieruchomościami przedstawia listę postępowań spadkowych i wynikającą z nich listę spadkobierców, którym nieruchomość należy zwrócić. (całość dokumentu w artykule: Miasto od 20 lat potwierdza prawa właścicielskie spadkobierców, ale nie wydaje decyzji co do gruntu)

Fizyczny zwrot budynku właścicielom w 2004r. było więc tylko potwierdzeniem prawnego stanu faktycznego, istniejącego od 1939r.

Przekazanie dokumentacji w formie protokołu przekazania nastąpiło pocztą wraz z uzasadnieniem powołującym się na paragrafy, że tego typu przekazanie jest skuteczne i że na właścicielach ciąży teraz obowiązek administrowania nieruchomością i pobierania czynszów na należące do nich lokale niewydzielone, a co z tego wynika – odpowiedzialność za regulowanie opłat za te lokale, ich remontów itp; oraz współzarządzenie częściami wspólnymi.

Obecnie Jan Śpiewak, który zrobił z przypadku Marymonckiej 49 “aferę reprywatyzacyjną” i szuka na siłę czegokolwiek, co mogło by tę tezę potwierdzać, stara się podważyć legalność takiej formy przekazania budynku w administrację. Niektórzy urzędnicy miejscy, najwyraźniej pod wpływem nacisków Śpiewaka, który od 2018r. bardzo aktywnie lobbuje w urzędach warszawskich przeciwko legalnym spadkobiercom, też zaczęli sami sobie przeczyć i kwestionować prawidłowość tej metody przekazania. Tymczasem protokół – potwierdzający istniejący rzeczywisty stan prawny nieruchomości – był i jest prawomocny, ponieważ pierwszym aktem prawnym regulującym “zwrot” w posiadanie było zarządzenie nr 1777/2008 z 23.06.2008 r. wydane przez Prezydenta Warszawy. Nie można się więc na nie powoływać wstecznie – jak robi to obecnie Śpiewak i część urzędnikow Ratusza – bo w 2004r. te przepisy nie obowiązywały. Na marginesie – to zarządzenie Prezydenta narzuca w trybie administracyjnym  obowiązek przekazania właścicielom takiej nieruchomości jak Marymoncka 49 oraz wydania decyzji gruntowej – podobnie jak ustawa o NSA z 31.01. 1980 Dz. U. nr 4 poz. 8 art. 32 (termin dwóch miesięcy dla spraw trudnych – a wypadku Marymonckiej wydawanie decyzji gruntowej trwa już 20 lat!) . 

W 2004r. z całości zagarniętego majątku Marymoncka 49, zwrócono spadkobiercom 10 lokali mieszkalnych i 1 lokal użytkowy, czyli 65.04% powierzchni budynku. W okresie pomiędzy 1956r. a 1998r. władze miasta wydzieliły bowiem z majątku i sprzedały prywatnym osobom 8 lokali (34,96% powierzchni). Dlatego w protokole powtarza się określenie “nieruchomość wspólna”. Za sprzedane lokale spadkobiercom należy się odszkodowanie, którego jak dotąd nie otrzymali.

Uzasadnienie decyzji zwrotu znaleźć można w poniższym piśmie wystosowanym przez wydział prawny Miasta do Sądu Rejonowego dla Warszawy Żoliborza (Sygn. akt: II Ns 321/09):

Tak więc w 2004r. spadkobiercy chcąc nie chcąc, odebrali klucze oraz resztę dokumentacji z BGN, innymi słowy przyjęli część nieruchomości zwróconą przez miasto (z zajmującymi lokale niewydzielone, wrogo do zmiany nastawionymi lokatorami komunalnymi) i podjęli się zarządzania nią. I próbują się wywiązywać z tych obowiązków do dnia dzisiejszego, mimo coraz większych trudności, które są przed nimi piętrzone ze wszystkich możliwych stron.

Protokół przekazania: