Wiadomość z ostatniej chwili – Jan Śpiewak został wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy Żoliborza z dn.28 czerwca 2021r. uznany za winnego zarzucanych mu czynów, czyli zniesławienia i zniewagi rodziny Morzyckich.
Sąd uznał go bowiem za “winnego popełnienia występku” zarówno art. 212 § 2 k.k. (Zniesławienie), jak i z art. 216 § 2 k.k. (Zniewaga) Kodeksu Karnego.
Przypominamy:
Jan Śpiewak od 2018r. publicznie, korzystając ze środków masowego przekazu, nazywa rodziny Morzyckich i Gronwaldów “rzekomymi spadkobiercami”, “czyścicielami kamienic”, członkami “mafii” i “politycznego spisku”.
Nie wycofał się z tych kłamliwych i obraźliwych oskarżeń, mimo iż już jesienią 2018r. Komisja do Spraw Reprywatyzacji, która na jego wniosek zajęła się tą sprawą Marymonckiej 49, potwierdziła prawomocność praw spadkowych obu rodzin i nie znalazła innych nieprawidłości w procesie zwrotu kamienicy niż wyjątkową opieszałość Biura Spraw Dekretowych i innych organów administracji państwowej. Z czego wynika, że to właściciele, tak brutalnie atakowani przez Śpiewaka, są pokrzywdzonymi w tej sprawie.
Jan Śpiewak ma zapłacić grzywnę w wys. 1000 zł, oprócz tego tytułem nawiązki 3000zł na rzecz Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci oraz ponieść koszty procesu.

Wyrok nie jest prawomocny, więc spodziewamy się, że Jan Śpiewak walczący zażarcie o własną skórę, będzie się od niego odwoływał. To już trzecia lub czwarta przegrana przez Śpiewaka sprawa o zniesławienie w tym roku. Jan Śpiewak kreuje się publicznie na ofiarę narodowego spisku przeciwko niemu (fotografując się np. w koszukce “Wróg publiczny nr 1” i twierdząc, że czuje się jak w “Procesie” Kafki). Bez śladu autoreflekcji, że dla osiągnięcia doraźnych politycznych celów, bijąc na lewo i prawo jak popadnie, krzywdzi niewinnych ludzi tak, że czują się zmuszeni wnieść sprawę do sądu.
Dla naszej rodziny ten trwający przez dwa lata proces był prawdziwym koszmarem i tylko z powodu poczucia ogromnej niesprawiedliwości i konieczności sprostowania kłamstw na nasz temat, upublicznianych przez Jana Śpiewaka, zdecydowaliśmy się na wystąpienie do sądu.
Z poczucia obowiązku społecznego rozważamy odwołanie się od wyroku – czyli występienie o zwiększenia kary dla Jana Śpiewaka (na rzecz jakiejś organizacji pożytku publicznego). Dopóki kary w kolejnych przegrywanych przez Śpiewaka sprawach będą symbolicznej wysokości, dopóty nadal będzie czuł się bezkarny i kpił z prawa oraz oskarżał publicznie niewinne osoby.
Czy Śpiewak płaci za przegrane sprawy z własnej kieszeni, czy też korzysta ze środków publicznych, zgromadzonych przez jakieś organizacje społeczne? Jeśli to ostatnie, to trudno się dziwić, że sądowe grzywny nie powstrzymują go przed popełnianiem kolejnych przestępstw. Dziwi tylko, że jakieś organizacje społeczne jeszcze wierzą w “misję” Śpiewaka. Choć są takie, o ile wiemy, które przejrzały na oczy i rozstały się z nim.
Jeszcze kilka słów na temat przestępstwa, w którym Jak Śpiewak się specjalizuje:
Czym jest zniesławienie?
Zniesławienie to inaczej pomówienie, pod którym to pojęciem rozumieć będziemy takie zachowania jak bezpodstawne zarzucenie określonego zachowania, pejoratywnie konotowanego; przypisanie nieprawdziwej cechy, poglądu lub czynu do danej osoby; fałszywe oskarżenie o popełnienie przestępstwa.
Osoba pomawiana nie musi być wymieniona z imienia i nazwiska. Wystarczające jest natomiast takie podanie jej cech, że dla nikogo nie będzie problemem rozszyfrowanie o kogo konkretnie chodzi. Często wynikać to też będzie z kontekstu wypowiedzi.Istotnym elementem zniesławienia jest to, aby zachowanie sprawcy godziło w dobre imię pokrzywdzonego i powodowało utratę zaufania do niego. Wystarczające jest przy tym, aby owe nieprawdziwe treści zostały zakomunikowane choćby jednej osobie. (…) W przypadku rozpowszechnienia dyfamujących wypowiedzi w środkach masowego przekazu, a zatem – bliżej nieokreślonej licznie odbiorców, sprawca musi się natomiast liczyć z surowszą sankcją karną (odpowiednio wyższym zadośćuczynieniem). Wynika to bezpośrednio z treści art. 212 § 2 k.k.
dr Aleksandra Rychlewska-Hotel
A oto skan wyroku sądu: